Policja. Seniorka z Białegostoku straciła oszczędności życia

Telefon stacjonarny w kolorze kremowym
fot. Katarzyna Cichoń
Blisko 100 tys. złotych straciła starsza mieszkanka Białegostoku. Kobieta uwierzyła rzekomemu policjantowi, który przekonywał ją przez telefon, że jej pieniądze w banku są zagrożone. Seniorka nie dość, że wypłaciła z konta wszystkie oszczędności, to jeszcze wzięła w banku pożyczkę.

 

Oszuści wyłudzający pieniądze „na policjanta” czy „na wnuczka” znowu się uaktywnili. Tylko w środę (18.11) policja dostała dziewięć takich zgłoszeń o próbach oszustwa. Nie wszystkie jednak przypadki są zgłaszane.

Ofiarami przestępców wyłudzających w ten sposób pieniądze są najczęściej osoby starsze. Sprawcy wykorzystują ich dobroć, ufność aby wyłudzić pieniądze. Opowieści, które seniorzy słyszą przez telefon mają zawsze podobny schemat.

Policja przypomina, że nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy i nigdy nie informuje telefonicznie o prowadzonych przez siebie działaniach. Jeżeli odbierzemy taki telefon możemy być pewni, że dzwoni oszust. Nigdy w takich sytuacjach nie przekazujmy pieniędzy, nie podpisujmy dokumentów, nie zakładajmy kont w banku, nie zaciągajmy żadnych pożyczek czy kredytów i nie przekazujmy nikomu swoich danych osobowych, pin-ów, czy loginów i haseł. Po takiej rozmowie natychmiast zadzwońmy też na numer alarmowy 112. (mt/mc)

Nadawcą programu jest