Winda przy kościele św. Rocha może być, ale pod pewnym warunkiem. Stanowisko konserwatora zabytków

Do ceglastej ściany przyczepiona jest miedziana tabliczka, na której napisane jest Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków
fot. Ewelina Andrzejewska
Wojewódzki konserwator zabytków zgadza się na windę zewnętrzną przy kościele św. Rocha, pod warunkiem, że będzie ona mniejsza i lżejsza, niż ta zaproponowana w pierwotnym projekcie.

 

Z wnioskiem o pozwolenie na wykonanie windy do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków wystąpił proboszcz parafii. Złożone rozwiązanie, w ocenie prof. Małgorzaty Dajnowicz, jednak za bardzo ingeruję w bryłę kościoła, który w 2018 roku został uznany przez prezydenta Polski za pomnik historii, czyli jest w gronie najważniejszych zabytków w kraju.

– W związku z tym zmieniła się ranga tego obiektu, dlatego wszelkie ingerencje brutalne, trwałe, w mojej ocenie są niedopuszczalne. Z drugiej zaś strony adaptacje związane z z wymogami cywilizacyjnymi też są niezbędne – wyjaśnia prof. Małgorzata Dajnowicz.

Wniosek dotyczący budowy zewnętrznej windy osobowej wraz z przebudową plebanii kościoła św. Rocha był opiniowany podczas posiedzenia Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków, która orzekła, że projekt jest nie do przyjęcia.

– Biorąc pod uwagę opinię rady konserwatorskiej doszłam do wniosku, że ewentualnie dopuszczalna mogłaby być lekka konstrukcja, szklana, która byłaby innym elementem w porównaniu do bryły kościoła – dodaje prof. Dajnowicz.

W związku z decyzją wojewódzkiego konserwatora zabytków władze kościoła muszą przygotować nowy projekt windy. (ea/mc)

Nadawcą programu jest