Z ustaleń śledczych wynika, że w latach 2017–2023 dyrektorki szkół prywatnych i policealnych miały systematycznie zawyżać liczby uczniów w dokumentacji przekazywanej gminom. W niektórych przypadkach na listach znajdowały się osoby zmarłe, przebywające od dawna za granicą lub takie, które nigdy nie uczęszczały na zajęcia.
Prokuratura zarzuca podejrzanym poświadczanie nieprawdy, wyłudzenie dotacji oraz udział w przestępczym procederze. Łączna kwota strat gmin z całej Polski może sięgać nawet 140 milionów złotych.
Podczas przeszukań zabezpieczono dokumentację finansową, sprzęt komputerowy i telefony komórkowe. Wszystkie zatrzymane objęto dozorem policyjnym, poręczeniem majątkowym i zakazem opuszczania kraju.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Łodzi we współpracy z policją z dziesięciu województw, w tym podlaskiego. To właśnie z naszego regionu pochodzi jedna z kobiet, którym przedstawiono zarzuty.
Według prokuratury podejrzanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. (red.)