Jak reagować na dezinformację? Ekspert Demagoga radzi, od czego zacząć
Wiadomość, która wywołuje złość, strach albo oburzenie, może być właśnie tą, którą najchętniej przekażemy dalej. To emocje często wykorzystywane przez twórców dezinformacji. Jak zatrzymać się w odpowiednim momencie i sprawdzić, czy informacja, którą właśnie zobaczyliśmy, jest wiarygodna?
O tym Paweł Cybulski rozmawiał z Marcelem Kiełtyką, fact-checkerem portalu Demagog, podczas Kongresu REINFO w Białymstoku. Posłuchaj tutaj:
Pierwszą zasadą jest powstrzymanie się od natychmiastowego udostępniania niesprawdzonej informacji. Warto zwrócić uwagę na emocje, jakie wywołuje komunikat, ale także na jego autora, źródło i sposób przedstawienia treści. Szczególnej ostrożności wymagają materiały wykorzystujące sztuczną inteligencję, w tym deepfake’i, które mogą być coraz trudniejsze do odróżnienia od prawdziwych nagrań.
Nie każdą informację jesteśmy jednak w stanie samodzielnie zweryfikować. Jak wskazuje Marcel Kiełtyka, w takiej sytuacji można skorzystać z formularza zgłaszania treści do portalu Demagog. Zgłoszenia od odbiorców pomagają fact-checkerom szybciej reagować na pojawiające się fałszywe informacje.
W rozmowie pojawia się także trudniejszy problem: co zrobić, kiedy w dezinformację zaczyna wierzyć ktoś z naszego otoczenia? Zamiast agresywnego przekonywania i oceniania ekspert proponuje zadawanie pytań, wspólne docieranie do źródeł i spokojne podważanie kolejnych elementów niesprawdzonej informacji.
Marcel Kiełtyka mówi również o codziennej higienie informacyjnej. Obejmuje ona między innymi ograniczenie czasu spędzanego w mediach społecznościowych, korzystanie z kilku sprawdzonych źródeł oraz wychodzenie poza własną bańkę informacyjną.
Naszą relacje z kongresu REINFO znajdziesz TUTAJ.
(pc)