Nowości muzyczne #18/2026

Majówka już pachnie dymem z grilla, a w tle zamiast trzasku węgla – nowe dźwięki! Jeśli między jedną kiełbaską a drugą szukasz świeżej playlisty, to scena muzyczna właśnie dorzuciła kilka smakowitych kąsków. Mamy zaskakujący powrót Korn, bezkompromisowych debiutantów z UK pod szyldem MORN, a do tego mocną reprezentację z Polski: nowe single zagrają Maciek Bąk i Pierwszy Śnieg. Na deser – płyta tygodnia zespołu Sonbird, która nie tylko nazywa się „Świetnie”, ale też świetnie pasuje do majówkowego chillu.

Korn – Reward The Scars

Pionierzy nu metalu powrócili z zaskakującym, premierowym materiałem. Bez wcześniejszych zapowiedzi grupa opublikowała singiel „Reward The Scars”, który powstał jako część ścieżki dźwiękowej do nadchodzącego dodatku Diablo IV: Lord of Hatred. Rozszerzenie gry zadebiutuje 28 kwietnia na wielu platformach.

Nowy utwór to pierwsza premierowa kompozycja zespołu od czasu albumu „Requiem” z 2022 roku, a jednocześnie sygnał, że formacja ponownie wchodzi w okres wzmożonej aktywności studyjnej. Równolegle muzycy pracują nad kolejną płytą, której szczegóły mogą zostać ujawnione jeszcze w tym roku.

Zespół zagra 17 listopada 2026 r. w krakowskiej Tauron Arenie. Koncert jest wyprzedany.

 
MORN – The Standard Model

Walijski zespół MORN, jedna z najświeższych i najbardziej rozgorączkowanych formacji młodej sceny post‑punkowej w Wielkiej Brytanii, wypuścił swój nowy singiel „The Standard Model”. Utwór ukazał się nakładem labelu Speedy Wunderground i ponownie został wyprodukowany przez Dana Careya, który odpowiadał także za ich debiutancki „Modern Man”.

„The Standard Model” to surowy, nerwowy i napędzany dwoma chwytliwymi riffami numer, który zespół określa jako swoje najbardziej żywiołowe i najmniej poważne nagranie. Wokalista i gitarzysta Robert Riba podkreśla, że utwór to komentarz do „powszechnie nielubianej postaci, która w finale kompozycji dosłownie obraca się w pył”. Całość została zarejestrowana na żywo w niewielkim studiu Careya w Streatham, co słychać w intensywności i bezpośredniości brzmienia.

 
Maciek Bąk – Kolejny Rok Upłynął
Maciek Bąk powraca z nowym singlem „Kolejny Rok Upłynął”, w którym po raz kolejny sięga po charakterystyczną dla siebie autoironię, tym razem w znacznie ostrzejszej, bardziej bezlitosnej formie. Po utrzymanym w klasycznym rockowym klimacie „Jadę Jadę”, artysta wchodzi głębiej w garażowe, jazgotliwe brzmienie, zestawiając je z tekstem będącym drwiną z ludzkich słabości i skłonności do zaprzeczania rzeczywistości.
 
Utwór został zbudowany jako dialog wewnętrzny – „pogubiony” bohater konfrontuje się ze swoim alter‑ego, które z terapeuty szybko zmienia się w bezlitosnego komentatora upływającego czasu. Muzycznie singiel łączy charakterystyczny, gitarowy riff z surf‑rockowymi wstawkami i tanecznym, shuffle’owym groove’em, tworząc przewrotny, niemal groteskowy „dance macabre”.
 
Do utworu powstał teledysk w reżyserii Jarka Tokarskiego, utrzymany w estetyce lo‑fi i stylizowany na rozmowę „na wizji”. To satyra na kulturę podcastów i współczesną „psychoterapię w internecie”. Klip nawiązuje do klasyki telewizyjnej „Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu” – ta sama umowność, puszczenie oka i … ostateczny chaos na planie. Wszystko się sypie, odzywają się pierwotne ludzkie instynkty, zostaje tylko brutalna prawda, że… kolejny rok upłynął.
 
 
Pierwszy Śnieg – Deszcz
Ten zespół to kapsuła czasu, która pachnie polską alternatywą lat 90. i 00.
 
Pierwszy Śnieg to projekt muzyczny, który został założony z inicjatywy Radosława Skorowskiego – kompozytora i tekściarza, wokalisty i gitarzysty w zespole. Jest to zwieńczenie aż 21 lat pisania utworów do szuflady, które tworzyły się między projektami, w których grał, aż od 2005 roku. W skład zespołu, obok Radka (wokal, gitara, teksty, kompozycje), wchodzą Maciek Buczyński (bas), Robert Brauła (perkusja) i Mateusz Miernik (gitara, chórki), którzy od 2024 roku towarzyszyli mu w spełnieniu marzenia, jakim było wydanie albumu.
 
Album promuje singiel „deszcz”. To utwór, który powstał w chwili przypływu weny. Słowa, jak i melodia powstały z przypadku przed komputerem w słoneczny dzień. Całość trwała może około 15 minut – wbicie perkusji, nagranie prostego basu, gitary i wokali. Miało to miejsce w 2017 roku i potem odkopane w 2022. Ostatni refren powstał chyba tuż przed nagraniem demo, ale tego nie pamięta nikt…
 
 
 
Płyta tygodnia: Sonbird – Świetnie
Po dekadzie działalności zespół Sonbird powraca z drugim albumem studyjnym zatytułowanym „Świetnie” – materiałem, który dla grupy stał się nie tylko artystycznym przełomem, lecz także symbolicznym domknięciem kilku trudnych lat i otwarciem zupełnie nowego etapu. To płyta dojrzalsza, odważniejsza i bardziej świadoma niż wszystko, co Sonbird nagrali do tej pory.
 
Droga do powstania albumu była pełna zakrętów. W latach 2020–2023 zespół przygotował dwa pełne zestawy utworów, z których niemal cały materiał trafił do szuflady. Dopiero najnowsze kompozycje okazały się w pełni oddawać emocje i doświadczenia ostatnich lat. Jak podkreślają muzycy, dziś znajdują się w najlepszym momencie swojej kariery – otoczeni właściwymi ludźmi, zgodni i gotowi realizować swoje muzyczne wizje.
 
„Świetnie” to album o emocjach, relacjach i dorastaniu. Zespół opowiada o rozstaniach, zauroczeniach, wspomnieniach z dzieciństwa i o nauce szczerości wobec samego siebie. Po raz pierwszy Sonbird otworzyli się także na współpracę przy tekstach, traktując ją jako naturalny krok w rozwoju.
 
Tracklista:

1. Kilka ulubionych miejsc
2. Elwira
3. Świetnie
4. Ten sam film
5. Yeyeye
6. Labirynt
7. Gdzieś nad Wisłą
8. Zadzwoń do mnie
9. Spadam stąd
10. Mija miłość

(kk)

Nadawcą programu jest